24 listopada 2013
W niedzielę 24 listopada 2013 r. klubowicz "Orkana" Radom Zbigniew Siczek zaproponował wycieczkę rowerową na trasie Radom - Rajec - Groszowice - Piotrowice - Słupica - Kościuszków - Tadeuszów - teren byłego zakładu "Pronit" w Pionkach - Sokoły - Kieszek - Kozłów - Radom. Trasę wyznaczono drogami utwardzonymi, o małym natężeniu ruchu i tak, aby nie wracać tą samą drogą. Na miejsce zbiórki na stacji paliw "Orlen" przy ul. Struga przybyło 14 rowerzystów, w tym trzy panie : Alicja, Małgosia i Magda. Miejsce zbiórki ze swojego okna obserwował Janusz, który ze względu na chorobę nie mógł z nami pojechać (pozdrawiamy gorąco). Pomimo padającego deszczu wyruszyliśmy na trasę. Po przejechaniu kilku kilometrów deszcz przestał padać i nie padał już do końca wycieczki. Podobno stało się tak za wstawiennictwem Alicji, ale nie chciała powiedzieć do kogo skierowała swoją prośbę.. W miejscowości Tadeuszów wjechaliśmy na rozgrodzony teren byłego zakładu "Pronit", gdzie mogliśmy obejrzeć ruiny minionego kiedyś bardzo dobrze prosperującego zakładu. Z terenu zakładu wyjechaliśmy w miejscowości Sokoły, a następnie po krótkim postoju udaliśmy się w kierunku Kieszka. W Kieszku większością głosów zdecydowano, że nie będzie pieczenia kiełbasek. Nową drogą przeciw-pożarową pojechaliśmy więc w kierunku Kozłowa. W lesie spotkaliśmy rowerzystów z zaprzyjaźnionej grupy "Obieżyświat"....
20 października 2013
W dniu 20-10-2013 przy ładnej jesiennej pogodzie zakończyliśmy sezon rowerowy co nie oznacza, że nie zorganizujemy żadnej wycieczki rowerowej. Miejsce zbiórki już kolejny raz ustaliliśmy przy stacji paliw „Orlen” na ulicy Grzecznarowskiego o godz. 9:30. Przybyło 49 osób w różnym wieku, którzy nie lubią bezczynności. Zdecydowana większość to osoby, które bardzo często uczestniczą w naszych wyjazdach rowerowych. Tego dnia wycieczka nie była długa ale prowadziła drogami nie zawsze przyjaznymi dla rowerzysty a  nasz cel było dotarcie do Augustowa Zabierzów koło Pruszakowa. Po odczekaniu 15 minut tak jak jest w naszej tradycji i sprawdzeniu listy obecności ruszyliśmy w drogę pod przewodnictwem Kazimierza Strączewskiego ulicą Białą, Indyczą do Słowackiego dalej drogą rowerową do Janiszpola. W Janiszpolu skręciliśmy w Grota Roweckiego i drogami polnymi dojechaliśmy do Makowa. Grupa się bardzo rozciągnęła  a pierwszy planowany dłuższy postój był na parkingu leśnym na skraju lasu Wincentowskiego. Tu odczekaliśmy na wszystkich uczestników  i krótkim odpoczynku ruszyliśmy w dalszą drogę lasem w kierunku Podolszyc a dalej drogami polnymi do Chomentowa, mijając bokiem Wilczną.  Dalsza podróż przebiegała już drogami asfaltowymi przez Józefów, Dąbrówkę Warszawską, Rudę Małą, Kowalę, Rożki, Augustów, Młodocin Większy i ostatni odcinek do Augustowa Zabierzów drogą piaszczystą gdzie było zakończenie sezonu. Na miejscu było już rozpalone...
13 października 2013
Na niedzielę 13 października zaplanowaliśmy wycieczkę do Inowłodza i Nowego Miasta. Spotkaliśmy się rano na dworcu PKP, żeby podjechać trochę pociągiem. Przybyło 11 osób. Niedzielny poranek przywitał nas, wbrew prognozom pogody, lekkim deszczem. Mimo tego i niewielkiego wahania pojedynczych rowerzystów wszyscy wsiedliśmy do pociągu i dojechaliśmy nim do Dęby Opoczyńskiej.  Tutaj nie było ani śladu deszczu a niebo niegroźnie zachmurzone. Ruszyliśmy w kierunku Inowłodza. Po drodze, przed samym miasteczkiem, skręciliśmy na chwilę w lesie do kapliczki Matki Boskiej Bolesnej, która miała w tym miejscu ogromną moc uzdrawiania. W kapliczce znajduje się kopia obrazu czyniącej liczne cuda, natomiast oryginał po krótki pobycie w kościółku św. Idziego został umieszczony w miejscowym kościele parafialnym. Głównym naszym celem w Inowłodzu było zobaczenie częściowo zrekonstruowanego zamku gotyckiego z czasów Kazimierza Wielkiego w ogromnej części zniszczonego podczas potopu szwedzkiego. W XIV wieku był to jeden z dwóch zamków królewskich na terenie ziemi łęczyckiej. Niestety brama wjazdowa warowni miała opuszczoną kratę, którą podnosili tego dnia dopiero o godz.11, a że czas nas gonił więc obejrzeliśmy ile się dało z zewnątrz. Drugim celem w Inowłodzu był kościółek romański p.w. św. Idziego, postawiony w podziękowaniu świętemu za pomoc w przyjściu na świat Bolesława Krzywoustego. Pokonując ostre wzniesienie dotarliśmy do...
12 października 2013
W dniu 12-10-2013 pierwszy raz zorganizowaliśmy wycieczkę rowerową trochę trudniejszą, skierowaną do ludzi, którym nie straszne są drogi szutrowe czasami piaszczyste gdzie należy włożyć więcej wysiłku. Tym razem miejsce zbiórki ustaliliśmy na ul. Chrobrego przy Politechnice Radomskiej obecnie Uniwersytet o godzinie 8:00. Tego dnia pogoda nie była przyjazna do wyjazdu rowerowego,  rano było chłodno i duża mgła. Przybyło czterech rowerzystów Wojtek, Kazimierz, Krzysztof i Piotr i po odczekaniu 10 minut wyjechali na trasę, którą na niektórych odcinkach zmienili na co była jednogłośna zgoda. Ruszyli drogą rowerową w kierunku Firleja wjeżdżając w las, który opuścili dopiero pod Lisowem. Przetestowali czarny szlak pieszy a okazało się, że można przejechać bez większej trudności na rowerze. Na łąkach doliny rzeki Radomki i Mlecznej trochę pobłądziliśmy ale  z uśmiechem na twarzy. Nikt z nas wcześniej nie jechał czarnym szlakiem pieszym, to była dla nas nowość. Dalsza nasza droga prowadziła przez Godzisz, Wierzchowiny, Dobieszyn tu wjechaliśmy w puszczę Stromecką gdzie ponownie zmieniliśmy nasz plan i zamiast jechać przez wieś Cecylówka udaliśmy się w kierunku wsi Lipa celem sprawdzenia jakości drogi. Okazała się drogą bardzo nie przyjazną dla rowerzysty i odradzamy tędy jazdy. Praktycznie nie da się jechać ze względu na duży piach.  Z Lipy pojechaliśmy w...
06 października 2013
Na niedzielę, 6 października, nasz kolega klubowy Janusz, zaproponował wyjazd do Rezerwatu „Królewskie Źródła” w Puszczy Kozienickiej. Niedawno została tam oddana do użytku po ponad rocznym remoncie całkiem nowa infrastruktura: pomosty, wiaty, wieże widokowe, stoły i ławki przy miejscach na ognisko itp. Kiedy w ubiegłym roku jesienią odwiedzaliśmy to miejsce, wdzieliśmy jak bardzo zniszczone są stare pomosty – były już praktycznie całkowicie wyłączone z ruchu. Dlatego z chęcią przystaliśmy na propozycję Janusza, żeby na własne oczy zobaczyć efekt prac remontowych. O 9 rano na miejsce zbiórki przyjechało ponad 20 rowerzystek i rowerzystów. Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia wyruszyliśmy w kierunku Kozłowa, a później skręciliśmy na Trakt Królewski w Puszczy Kozienickiej, który został niedawno utwardzony. Przy pięknej, słonecznej pogodzie podziwialiśmy jesiennie już ubarwione drzewa i spokojnym tempem jechaliśmy w kierunku Kieszka. Tam zrobiliśmy pierwszy dłuższy postój – na poranną kawę. Z Kieszka przez Zadobrze i Augustów dotarliśmy do Rezerwatu „Królewskie Źródła”. W planie był tam dłuższy, ponad godzinny postój, połączony z ogniskiem i pieczeniem kiełbasek. Zaczęliśmy najpierw od zebrania odpowiedniej ilości drewna na ognisko, co poszło nam szybko i sprawnie. Drewno zostało szybko i fachowo porąbane przywiezioną przez jednego z naszych kolegów w rowerowej sakwie siekierą, a następnie ułożone z pietyzmem w...
29 września 2013
W dniu 29-09-2013 postanowiliśmy pojechać do Iłży gdzie odbywał się VI Rajd Rowerowy „Śladami Iłżeckich Oddziałów Partyzanckich im. Generała Antoniego Hedy PS. „Szary”. Był to już drugi nasz udział w rajdzie i na pewno nie ostatni. Miejsce spotkanie wyznaczyliśmy pierwszy raz w tym miejscu a było to przy stacji paliw u zbiegu ulic Grzecznarowskiego/Biała o godzinie 8:30. Oficjalnie na listę chęć uczestnictwa wyraziło 27 rowerzystów i rowerzystek. Osoby te były na czas jazdy ubezpieczone. Faktycznie na wycieczkę do Iłży przybyło ponad 30 osób. Dołączyli do nas, tak jak w poprzednich wycieczkach młodzi rowerzyści ze szkolnego klubu „Orkanika” pod przewodnictwem swojej nauczycielki Iwony Petz. Po 10 minutowym standardowym odczekaniu i sprawdzeniu listy obecności pod przewodnictwem Kazimierza Strączewskiego ruszyliśmy do Iłży, jadąc nową drogą rowerową wybudowaną wzdłuż ulicy Słowackiego a dalej przez Makowiec, lasem do Magierowa następnie przez wsie Gębarzew, Bardzice, Zalesice, Łączany, Pomorzany, Krzyżanowice, Iłża a dokładniej na miejsce startu przy cmentarzu żydowskim. Po  2,5 godzinach spokojnej jazdy byliśmy na miejscu, gdzie każdy z uczestników podpisując  listę otrzymał od organizatora, którym był  MGOSiR pod patronatem Burmistrza Iłży okolicznościową żółtą koszulkę i butelkę wody. Tak na oko liczba uczestników przekroczyła 100 osób. Dokładnie o godzinie 11:45 pod przewodnictwem wozu policyjnego wystartowaliśmy, jadąc...
22 września 2013
W dniach 21/22 września 2013 r. został zorganizowany kolejny, a był to już XIII Rajd Rowerowy „Śladami historii najnowszej” przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN Delegaturę Radom oraz Radomski Klub Turystyki Rowerowej PTTK „Orkan”. Jak w każdym rajdzie tak też tym razem głównym organizatorem był Bogusław Bek. Miejscem zbiórki był dworzec PKP w Radomiu, bo z tego miejsca rowerzyści ruszyli Kolejami Regionalnymi do Przysuchy. Pod dworzec przybyło 25 rowerzystów i rowerzystek czterech nie korzystało z pociągu onii pojechali na rowerach. Po przeliczeniu uczestników rajdu i zakupieniu biletów przez organizatora wszyscy udali się do pociągu gdzie po 55 minutowej jeździe byliśmy na miejscu. Dalsza podróż odbyła się pod przewodnictwem Bogusława a celem podróży było sanktuarium Matki Bożej Staroskrzyńskiej i droga Krzyżowa wokół kościoła w Skrzyńsku. Po krótkim zwiedzaniu ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku wsi Pomyków tam przekroczyliśmy drogę krajową nr 12 następnie Lipno, Kozłowiec. Za Kozłowcem wjechaliśmy w lasy przysuskie a celem naszym było dojechanie do polany gdzie wcześniej znajdowała się leśniczówka Huta. Tu nasz przewodnik Bogusław poświęcił kilka minut na temat byłej leśniczówki. Stąd udaliśmy się do Rezerwatu u Źródeł Radomki, które znajdowały się bardzo blisko. Nie spiesząc się, aby każdy mógł obejrzeć to, co chciał. Czas szybko mijał...
15 września 2013
W dniu 15-09-2013 na III etap rajdu rowerowego „Każdemu marzy się wolność” upamiętniający 150 rocznicę powstania styczniowego autorstwa Roberta Grudnia przybyła rekordowa ilość rowerzystów i rowerzystek. Mimo niesprzyjającej pogody według wyliczeń współorganizatora rajdu Andrzeja Małeckiego , chęć uczestnictwa zgłosiło ponad 80 osób. Ten wyjazd poprzedziły dwa wcześniejsze rajdy, pierwszy do Niedabyla gdzie w 1810 roku urodził się Dionizy Czachowski i drugi do Bukówna gdzie Czachowski spędził młodość i na okolicznym cmentarzu został pochowany. Miejsce spotkania jak w dwóch poprzednich rajdach było o godzinie 9:00 pod klasztorem OO. Bernardynów przy ul. Żeromskiego w Radomiu. Po 15 minutach wszyscy uczestnicy pojechali 500 metrów dalej pod mauzoleum Dionizego Czachowskiego przy ul. Koszarowej. Tam najmłodszy uczestnik rajdu niespełna 10 letni Piotruś z Wolanowa zapalił symboliczną świecę. Tu też zostały przekazane praktyczne wskazówki dotyczące zachowania się na trasie i po kolejnych 15 minutach grupa pod eskortą Policji ruszyła ulicami Radomia w kierunku Sadkowa. Dalej już pod przewodnictwem Andrzeja i Kazimierza oraz zamykającego grupę Krzysztofa ruszyła na 50 km odcinek jadąc  przez Małęczyn, Odechów, Pawliczka do Jawora Soleckiego gdzie 06 listopada 1863 roku zginął Dionizy Czachowski. Tempo jazdy było w granicach 20 km a pogoda tego dnia nas nie rozpieszczała. Co chwilę padał drobny deszcz. Po...
08 września 2013
Na niedzielę, 8 września, został zaplanowany wyjazd do Muzeum Przyrody i Techniki w Starachowicach. Mimo tego, że była to już druga w ciągu krótkiego czasu wycieczka do tego ciekawego miejsca (pierwszy wyjazd odbył się 24 sierpnia), chętnych jak zwykle nie zabrakło. O godzinie 7:30, na ul. Słowackiego, tuż za ul. Grzecznarowskiego, zebrało się 4 rowerzystki i 8 rowerzystów. Co ciekawe, wśród Panów było 3 takich, którzy poprzedniego dnia, w sobotę, przejechali ponad 150 km dystans do Warszawy oraz ścieżkami rowerowymi po stolicy. Po zaledwie kilkunastu godzinach odpoczynku dwóch Zbyszków i Edward byli gotowi pokonać kolejny ponad 100 km dystans rowerem – podziwiamy ich kondycję! :) Odczekaliśmy zwyczajowe 15 minut na ewentualnych spóźnialskich, zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie i wyruszyliśmy w trasę. Po pokonaniu zaledwie kilkunastu kilometrów zrobiliśmy pierwszy krótki odpoczynek w Bardzicach, gdzie mieliśmy możliwość zwiedzenia pięknego, drewnianego, zabytkowego kościółka. Tutaj też spotkaliśmy się z Krzyśkiem, który co prawda nie wybierał się na zwiedzanie Muzeum razem z nami, ale jechał do Nowej Słupi, a więc trasę do Starachowic mogliśmy pokonać razem. Później już praktycznie bez odpoczynków, równym tempem, jechaliśmy do samych Starachowic, chcieliśmy bowiem zdążyć na godzinę 11, na którą byliśmy umówieni z Panią Przewodniczką w Muzeum. Zdążyliśmy na czas, zrobiliśmy kolejne...
07 września 2013
Kolejna IV wycieczka do Warszawy 07-09-2013  tym razem była skierowana do bardziej zaawansowanych rowerzystów dla których nie straszna jest dłuższa jazda i drogi szutrowe czy piaszczyste, oczywiście  po których można przejechać wkładając w jazdę większy wysiłek. Tego dnia pogoda była piękna nie tylko na wycieczki rowerowe a miejsce zbiórki  na wyjazd było na ul. Chrobrego pod Politechniką Radomską o godzinie 7:00. Zgłosiło się 10 rowerzystów, tym razem żadnej kobiety ale to zrozumiałe, chociaż są w naszej grupie kobiety, które by sobie świetnie poradziły w wycieczce. Celem naszej podróży była Warszawa a dokładniej Muzeum Powstania Warszawskiego , Pawiak, fontanny multimedialne, Cmentarz Powązkowski (wojskowy),Muzeum Walki i Męczeństwa przy Al. Szucha (dawna siedziba katowni Gestapo). Powrót Wilanów, Konstancin Jeziorna do Zalesia Górnego a dalej Kolejami Mazowieckimi. Długość trasy w granicach 160 km. Po odczekaniu standardowych 10 minut i tradycyjnie wykonaniu pamiątkowego zdjęcia ruszyliśmy w drogę pod przewodnictwem Wojtka. W sporej części naszej wycieczki jechaliśmy drogami leśnymi, które na niektórych odcinkach do łatwych nie należały. Jechaliśmy przez Firlej, Wincentów, obok aresztu, Wsolę, Marcelów, Piaseczno, Wierzchowiny, Kruszynę, Dobieszyn. Tu 5 km odcinek do Augustowa przebiegał przez Puszczę Stromiecką, nową szutrową drogą przeciwpożarową gdzie ostatni, kilometrowy odcinek był wymagający. W Augustowie mieliśmy na naszych licznikach przejechanych...
07 lipca 2013
Mimo, że tegoroczny sezon rowerowy został rozpoczęty z dużym opóźnieniem, bo dopiero 18 kwietnia, to nasz klub rowerowy „Orkan” nie próżnuje. Do chwili obecnej zorganizował osiem bardzo ciekawych wycieczek jednodniowych oraz dwie wielodniowe, ostatnią do Tomaszowa Mazowieckiego. Ta ostatnia odbyła się w dniach 06/07 lipca 2013 a pomysłodawcą i organizatorem był nasz kolega klubowy Marian Pajączkowski, którego wsparł Wojtek Grudzień.   Informacja na wycieczkę była umieszczona na naszej stronie internetowej, każdy, kto tylko miał chęć mógł jechać, bo jesteśmy klubem otwartym. Chęć wyjazdu zgłosiło 17 rowerzystów i jedyna rowerzystka Alicja, bo tyle było rezerwowanych noclegów, ale niestety dwóch rowerzystów nie dojechało. W jednym przypadku to był Marek D. Z Łodzi, który uległ wypadkowi na szczęście nie groźnemu i po kilku dniach powrócił do zdrowia. Drugi to nasz kolega klubowy Sławek, który z przyczyn od niego niezależnych nie mógł jechać. Z Radomia wyjechaliśmy o godz. 7:37 wykorzystując koleje Przewozów Regionalnych, na miejscu byliśmy po dwóch godzinach jazdy. Z tomaszowskiego dworca kolejowego udaliśmy się do tutejszego, MOSiR-u aby załatwić wszystkie formalności z wiązane z naszym noclegiem i przy okazji zostawić zbędne rzeczy, które by utrudniały jazdę na rowerze. Po godzinie wszyscy byli gotowi do drogi. Tego dnia nasz plan wycieczki był bardzo napięty,...
09 czerwca 2013
  O 7 rano w sobotę, 8 czerwca, przy dworcu PKP wyznaczyli sobie spotkanie uczestnicy XII Rajdu Rowerowego „Śladami historii najnowszej”, organizowanego przez Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej IPN Delegaturę Radom oraz Radomski Klub Turystyki Rowerowej PTTK „Orkan” w Radomiu. Jezdnie były jeszcze mokre po całonocnej ulewie, ale słoneczny ranek zachęcał do aktywnego spędzenia czasu. Z każdą minutą na miejscu przybywało coraz więcej rowerzystów i ostatecznie okazało się, że zebrało nas się 30 osób chętnych na to dwudniowe spotkanie z historią na rowerowym szlaku.   Jak zwykle szybko i sprawnie zapakowaliśmy nasze rowery do pociągu, którym dotarliśmy do Skrzynna. Tam równie sprawnie rowery zostały wystawione z pociągu – dalszą trasę mieliśmy już pokonywać na dwóch kołach. Ze stacji PKP najpierw pojechaliśmy w kierunku kościoła pw. św. Szczepana w Skrzynnie. Kościół niestety był zamknięty i mogliśmy go obejrzeć jedynie z zewnątrz. Zanim ruszyliśmy w dalszą trasę Organizatorzy rajdu poruszyli kilka kwestii organizacyjnych, podzielili nas na grupy, ustalili osoby prowadzące i zamykające, zapewnili środki łączności itp. Jest to konieczne, z uwagi na bezpieczeństwo poruszania się po drogach tak dużą grupą rowerzystów. Ze Skrzynna pojechaliśmy w kierunku Borkowic, gdzie zatrzymaliśmy się przy pałacu Dembińskich. Mieliśmy tam kilkanaście minut postoju, który przeznaczyliśmy m.in. na spacer po wspaniale...
01 maja 2013
  Rankiem, 1 maja na jezdniach i chodnikach w Radomiu było mokro po nocnej ulewie i wciąż jeszcze siąpił deszcz. Jednak przed 7 rano, zgodnie z planem, na parkingu przy ulicy Lekarskiej zgromadziła się grupa 13 rowerzystek i rowerzystów, którzy wyruszali na czterodniową wyprawę na Roztocze. Rowery zostały sprawnie załadowane do przyczepy, my wsiedliśmy do busa i wyruszyliśmy w kierunku Nałęczowa. W busie Alicja, pomysłodawczyni i organizatorka naszego wyjazdu poruszyła kilka kwestii organizacyjnych oraz rozdała nam wszystkim pamiątkowe znaczki wyprawowe, co było dla nas miłą niespodzianką.   W Nałęczowie rozpoczęliśmy od objechania Parku Zdrojowego. W programie wycieczki znalazł się również czas na wykonanie sobie pamiątkowych fotek na „parkowym” rowerze oraz na ławeczce z Bolesławem Prusem. Z Nałęczowa nasza droga prowadziła w kierunku Kraśnika. Pierwszy postój urządziliśmy jednak bardzo szybko, gdyż w Wojciechowie zauważyliśmy stojącą przy drodze „Wojciechosko Zagrodę” (http://www.wojciechoskozagroda.pl). Jeszcze nie zdążyliśmy zaparkować dobrze naszych rowerów, a już do środka, na podwórze, zapraszała nas przemiła Gospodyni – p. Małgorzata Kowalczyk. Spędziliśmy w tym ciekawym i wartym zobaczenia miejscu kilkanaście minut, a na koniec zrobiliśmy sobie wspólne, pamiątkowe zdjęcie przed tym mini skansenem. Dalej pojechaliśmy szybkim tempem do Bełżyc, gdzie mieliśmy umówione spotkanie z członkami „Stowarzyszenia Bike Team Kraśnik" (btkrasnik.pl), pp. Tadeuszem i...
28 lutego 2013
W dniu 28-02-2013 odbył się nasz II wyjazd do Szklarskiej Poręby na XXXVII Bieg Piastów w Jakuszycach. Nie zawiedli uczestnicy ubiegłorocznego wyjazdu z czego należy się tylko cieszyć. Wyjazd zaplanowaliśmy o godzinie 6:00 a miejsce spotkania ustaliliśmy przy siedzibie PTTK Oddział  Radom ul. Traugutta 46/48. Wszyscy zjawili się punktualnie i nie pozostało nic innego jak wyruszyć. W grupie znalazło się pięć kobiet i dziesięciu mężczyzn w tym, że trzech mężczyzn miało dojechać we własnym zakresie.   W drodze do Szklarskiej Poręby zaplanowaliśmy tylko dwa postoje, żeby wcześniej dojechać do celu aby jeszcze tego samego dnia pobrać numery startowe. Po dotarciu na miejsce i rozpakowaniu bagaży odczekaliśmy na przyjazd  dwóch naszych kompanów z wypraw rowerowych z Gliwic, Lucjana i Leszka, którzy nie korzystali z naszego transportu z formalnych względów. Po kolacji niektórzy udali się na trening biegowy a osoby nie uczestniczące w biegu jak przystało na zjazdowców na stok. W drugim dniu odbył się bieg na 10 km a uczestnicy potraktowali jako trening przed niedzielnym biegiem na dystansie 26 km. Trasa okazała się rewelacyjna porównując ubiegły rok a zatem i czasy były bardzo dobre. W tym czasie niektórzy zjazdowcy byli u naszych południowych sąsiadów w miejscowości Harrachov, gdzie ceny są porównywalne ale...
26 stycznia 2013
Po obfitych opadach śniegu, białego puchu nie brakowało nigdzie w szczególności w lasach. W dniu 26-01-2013 a była to sobota uzgodniliśmy, że tego dnia potrenujemy nie tylko biegi ale również zjazdy oczywiście na nartach biegowych. Celem naszego treningu był najwyższy punkt w puszczy gdzie znajduje się wieża obserwacyjna. Informacja o treningu została rozesłano dopiero w piątek wieczorem i może z tego powodu frekwencja była niska. Na miejsce spotkania a była to Dąbrowa Kozłowska przy kapliczce  o godzinie 9:00 zameldowała się Alicja z Marianem i Wojtek z Jerzym. Po półgodzinnym biegu zielonym szlakiem rowerowym dotarliśmy do najwyższego wzniesienia w puszczy i tam trenowaliśmy zjazdy. Wszyscy „biegacze” mają  świadomość że jest duża różnica pomiędzy nartami zjazdowymi a biegowymi, głównie dotyczy skrętów. Po dotarciu na miejsce pierwsze co uczyniliśmy to stworzyliśmy tor po którym moglibyśmy zjeżdżać. Długość zjazdu była w granicy 250 metrów i za każdym zjazdem należało ponownie wejść co do łatwych nie należało. Jerzy, który po raz pierwszy założył narty biegowe na nogi, radził sobie przy zjazdach bardzo dobrze, gorzej już było z bieganiem, ale widać było u niego zapał to tylko kwestia czasu, aby opanował sztukę biegania. Bardzo dobrze radziła sobie Alicja, która również jeździ na nartach zjazdowych i z...

wycieczki 2013

 

Klub Turystyki Rowerowej           PTTK "Orkan" Radom