12 września 2015
O godz.9:30 w sobotę 12.09.2015r, przed Urzędem Miejskim, przy pomniku Jana Kochanowskiego, zebrało się 8-ro rowerzystów by wziąć udział w zaplanowanej na ten dzień wycieczce rowerowej z cyklu"Poznajemy piękną ziemię radomską". Pogoda nie zapowiadała się korzystnie, było chłodno z możliwością opadów, co nie zniechęciło nas do podjęcia wyzwania. Po zrobieniu pamiątkowej fotki z pomnikiem w tle, w dobrych nastrojach wyruszyliśmy na trasę w uzgodnionym kierunku a celem były  "Źródła Królewskie" w okolicach Augustowa k/Kozienic. Na terenie Radomia jechaliśmy ul.Niedziałkowskiego, Struga, 25 Czerwca, przekroczyliśmy 11 Listopada i między blokami, omijając rozlewiska Potoku Północnego  wyjechaliśmy w ul.Zbrowskiego a następnie ul.Energetyków do Nowej Woli Gołębiowskiej. Jadąc umiarkowanym tempem, w grupie mieliśmy rowerzystkę, na chwilę zatrzymaliśmy się w miejscu dawnego młyna na rzece Pacynce. U Waldka odżyły wspomnienia lat dziecięcych, bywał tu na wakacjach, zatem zrobienie sobie zdjęcia w tej scenerii było jego obowiązkiem. Z góry mżył deszczyk a my w dalszej drodze dojechaliśmy do parkingu leśnego w Kozłowie zatrzymując się na parę minut. Kawa i serwowane specjały z kuchni Waldka były dopełnieniem popasu. Pokrzepieni strawą, drogą tzw.Królewską pomknęliśmy w kierunku Kieszka a dalej przez Sokoły do Pionek. Czas nie miał znaczenia, dokonując po drodze zakupu prowiantu na ognisko, dotarliśmy przed market Lidla w...
05 września 2015
W dniu 05.09.2015 roku odbyła się zaplanowana na dzień 08 sierpnia wycieczka rowerowa do Mniszewa i Studzianek Pancernych, która była odwołana ze względu na wysoką temperaturę powietrza. O godz. 07:00 na miejsce spotkania w Rajcu, przybyło 10 rowerzystów i jedna rowerzystka Magda. Po odczekaniu 15 min i zrobieniu pamiątkowego zdjęcia ruszyliśmy w drogę. Jechaliśmy przez Kozłów, Jastrzębię, Lewaszówkę w której zatrzymaliśmy się na chwilę przed domem naszego kolegi Janusza. W tym czasie dojechali do nas niespodziewanie dwaj rowerzyści Darek i Krzysiek. Ich obecność bardzo nas ucieszyła ponieważ są to bardzo dobrzy rowerzyści dla których przejechanie 200 km nie sprawia dużego problemu. Dalsza nasza droga to Brzóza, Rogożek, Selwanówka, Wola Chodkowska aż dotarliśmy do Ryczywołu. Tu zatrzymaliśmy się przed sklepem spożywczym w którym zrobiliśmy drobne zakupy, posililiśmy się, uzupełniliśmy organizmy napojami. Z Ryczywołu jadąc przez Kłodę, Windugę dotarliśmy do Ostrowa. Droga od Windugi do Ostrowa była takim OS-em ponieważ była piaszczysta, musieliśmy trochę prowadzić rowery. Nikogo ta sytuacja nie zraziła ponieważ jesteśmy przyzwyczajeni do takich utrudnień. Staramy się w ten sposób omijać drogi krajowe o dużym natężeniu ruchu samochodowego. Po pokonaniu "Odcinka Specjalnego" dotarliśmy do Magnuszewa. W Magnuszewie zatrzymaliśmy się przy pomniku Braterstwa Broni, poświęconym żołnierzom I Armii Wojska Polskiego i...
22 sierpnia 2015
Kolejna wyprawa rowerowa z udziałem członków i sympatyków KTR "Orkan" Radom miała miejsce w dniu 22.08.2015 a celem tym razem była Czarniecka Góra gdzie rezydował tam w tym czasie nasz kolega Darek zapraszający do odwiedzenia ośrodka wypoczynkowego "Zosieńka". Logistyczne opracowanie trasy przypadło w udziale piszącemu te słowa a realizacji podjęło się 9-ro rowerzystów. Niespodzianką dla większości było przybycie na miejscu zbiórki, przed budynkiem MOPS-u, nowej koleżanki, Iwony stawiającej sobie poważne wyzwanie ponieważ, jak sama poinformowała, największy dystans jaki do tej pory pokonała na rowerze to około 80km. Znakomicie umotywowana i wyposażona w solidne zobowiązania ewentualnej pomocy w towarzystwie pozostałych uczestników w bardzo dobrym tempie pomknęła do przodu.Skierowaliśmy się na Kowalę robiąc tradycyjnie króciutki postój przy sklepie. Wijącą malowniczo wśród pól drogą asfaltową dojechaliśmy do Orońska, by po przekroczeniu trasy E-7 udać się do Łazisk, a dalej jechaliśmy przez Zaborowie i Ostałówek. Tradycyjnie w Rzucowie z nostalgią popatrzyliśmy na chylący się ku ruinie zabytkowy dworek modrzewiowy, przed II wojną światową miejsce zamieszkiwania właścicieli pobliskiej fabryki. Warto takie obiekty ocalić od zapomnienia ale to już sprawa nowych najemców. Pogoda dzisiejsza pozwalała na jazdę bez zakłóceń, toteż przez Huciska, Furmanów, Kozią Wolę bezpiecznie dotarliśmy do celu. Wypoczywający wśród stąporkowskich lasów Darek wyczekiwał już...
15 sierpnia 2015
15 sierpnia 2015r. to data kolejnej wyprawy rowerowej członków jak i sympatyków naszego klubu. Tym razem zamierzaliśmy przejechać prawą stroną wzdłuż Wisły, a docelowym miejscem był Kopiec Kościuszki w miejscowości Krępa wzniesiony w stulecie śmierci naszego narodowego bohatera. By zrealizować owo zadanie wyznaczyliśmy spotkanie przed budynkiem dworca kolejowego w Radomiu. Na miejscu stawiło się 8  rowerzystów, w tym niestrudzona, dzielna koleżanka Magda. Po wykupieniu biletów załadowaliśmy nasze dzielne stalowe/aluminiowe/rumaki do przeznaczonego do tego celu wagonu i w dobrych nastrojach czekaliśmy na odjazd pociągu do Dęblina i tu niespodziewanie dołączył do nas lekko spóźniony Maciek, znacznie wzmacniając naszą grupę. Po ponadgodzinnej podróży byliśmy na miejscu gdzie dołączył kolejny, jadący rowerem od samego Radomia, Krzysztof .Po wykonaniu pamiątkowej fotki na tle zabytkowej lokomotywy udaliśmy się w kierunku Stężycy. Bardzo dobra ścieżka rowerowa biegnąca wzdłuż Wisły doprowadziła nas do pięknie zorganizowanego ośrodka sportowo-rekreacyjnego którego pozazdrościło by wiele większych miejscowości. Zagościliśmy tu zatem na dłuższy postój a następnie asfaltową drogą przez Nową Rokitnię, Kletnię, Podebłocie, Wolę Życką dotarliśmy do" Farmy Iluzji". W niędzyczasie opuścił nas Krzysztof udając się w drogę powrotną do Radomia. Z uwagi na to, że większość zwiedzała już to miejsce, na godzinny spacer po atrakcjach tego magicznego miejsca zdecydowała się trójka...
19 lipca 2015
  Druga w tym sezonie rowerowa wycieczka wielodniowa zaplanowana została w dniach 17- 19 lipca 2015 r. Na miejsce zbiórki zgłosiło się 10 osób w tym dwie kobiety,  Magda i Joasia. Wycieczkę rozpoczęliśmy dosyć nietypowo bo wystartowaliśmy o godzinie 17:00, ale pierwszy dzień przewidziany był jako krótki dojazd do miejsca zakwaterowania czyli do Wąchocka. Zakwaterowani byliśmy w dwóch miejscach. Dwie osoby nocowały na tzw. ,,bramce'' obok klasztoru natomiast pozostałe w gospodarstwie agroturystycznym w Wielkiej Wsi w odległości około 2 km. od Wąchocka. W drugim dniu  wycieczki to już zasadniczy etap jazdy. Spotkaliśmy się wszyscy obok klasztoru i o godzinie 8:00 wyruszyliśmy z Wąchocka w kierunku Starachowic. Pierwszym punktem gdzie zatrzymaliśmy się na dłużej był Kałków z Sanktuarium Maryjnym,  tu spędziliśmy na zwiedzaniu blisko 2 godzin. Następnie pojechaliśmy w kierunku zalewu Wióry. Zatrzymaliśmy się na krótko podczas przejazdu przez tamę, aby podziwiać wspaniałe w tej okolicy widoki. Dalsza droga to przejazd przez miejscowości Boleszyn, Czażów, Wieloborowice, Bodzentyn. W całym tym obszarze mieliśmy w zasięgu wzroku pasmo Gór Świętokrzyskich z klasztorem na Świętym Krzyżu. Trasa w tym dniu była dosyć wymagająca z uwagi na dużą ilość trudnych podjazdów oraz panujący upał. Szczególne uznanie należy się dwóm paniom, które dobrze radziły sobie w tych...
11 lipca 2015
W sobotę 11 lipca 2015 roku o godz. 06:00 na Dworcu PKP w Radomiu spotkało się 10 rowerzystów i 1 rowerzysta niezawodna Magda, chętnych do odwiedzenia na dwóch kołach Kazimierza Dolnego. Przywitał nas pochmurny, chłodny poranek, temperatura +12 stopni i wiatr który towarzyszył nam przez całą trasę. Wsiedliśmy wszyscy do pociągu jadącego w kierunku Dęblina, aby nim dojechać do stacji Zajezierze. Edward, Konrad, Darek i Krzysiek nie korzystali z pociągu i do Zajezierza dojechali na rowerach. Po przyjeździe, sprawnie wypakowaliśmy rowery, zrobiliśmy pamiątkową fotkę i ruszyliśmy w drogę w wzdłuż Wisły w kierunku Puław. Trasę wycieczki zaplanował i poprowadził Zbyszek Balcerak. Jechaliśmy drogami asfaltowymi lecz mało uczęszczanymi przez pojazdy mechaniczne, tempo jazdy było dość szybkie pomimo uciążliwego wiatru. Mijaliśmy kolejne miejscowości Borek, Rogów Stary, Podmieście, Oleśniak, Łęka, Jaroszyn, dotarliśmy do Puław. Tam mostem przejechaliśmy na drugą stronę Wisły. Dalej jazdę kontynuowaliśmy w kierunku Kazimierza Dolnego ścieżką rowerową do Bochotnicy, bo tu się ścieżka kończy i niewielki kawałek drogi musieliśmy pokonać główną drogą. W Kazimierzu na wale zatrzymaliśmy się na krótki postój, a potem dłuższą przerwę zrobiliśmy w Piekarni Sarzyński. Był to czas na spokojne wypicie kawy, gorącej czekolady i zjedzenie pysznych bułeczek cebulowych. Następnie pojechaliśmy na Rynek gdzie zrobiliśmy pamiątkowe...
04 lipca 2015
  W dniu 04 lipca 2015 r. o godz. 7:30 spotkaliśmy się u zbiegu ulic, Słowackiego i Skaryszewskiej, aby wyruszyć na trasę wycieczki rowerowej do Magicznych Ogrodów w Trzciankach k/Janowca. Pogoda tego dnia dopisała, a temperatura powietrza przekroczyła nasze oczekiwania. Na miejsce zbiórki przybyło 15 osób, w tym jedna kobieta, Magda. Nieco później, prosto ze swojej posesji dołączył 16 uczestnik - Jacek. W czasie przejazdu ze względu na upał, zatrzymywaliśmy się w miejscach zacienionych, aby uzupełniać płynami nasze organizmy. W pierwszym etapie jechaliśmy dość szybko i w dosyć krótkim czasie dotarliśmy do Zwolenia jadąc równoległymi drogami do drogi krajowej nr 12. Dalsza droga prowadziła drogami mało uczęszczanymi przez samochody, a jechaliśmy przez Grabów, Łagów, Łaguszów. W Łaguszowie odbiliśmy z dróg utwardzonych  i udaliśmy się w kierunku Trzcianki drogami leśnymi przez Ignaców, Tomaszów. Drogi leśne okazały się bardzo trudne do przejechania, a miejscami wręcz niemożliwe i nie pozostało nic innego jak tylko prowadzić rower. Po 4 kilometrowej trudnej drodze dotarliśmy do drogi asfaltowej w miejscowości Tomaszów, a stąd do Ogrodów Magicznych było bardzo blisko. Po dotarciu na miejsce, poza małymi wyjątkami wszyscy chcieli zobaczyć, co kryje się za wysokim żywopłotem zasłaniającym Magiczne Ogrody, które powstały z myślą o pobudzeniu wyobraźni najmłodszych, ale...
27 czerwca 2015
W dniu 27-06-2015 odbył się kolejny Rajd Rowerowy pod nazwą „Śladami historii najnowszej” a  organizatorem było Oddziałowe Biuro Edukacji Publicznej Instytutu  Pamięci Narodowej  Delegatura Radom. Był to już XVI rajd, którego podejmuje się kolejny raz  pracownik IPN, a nasz kolega klubowy Bogdan Bek. Jak zawsze, tak też tym razem celem rajdu było ukazanie uczestnikom walorów historycznych, przyrodniczych, kulturowych regionu radomskiego oraz wyrobienie u uczestników nawyku aktywnego spędzania wolnego czasu co się zawsze udaje. Miejsce zbiórki ustalono tak jak w większości przypadków w tego typu wycieczkach rowerowych przy dworcu kolejowym w Radomiu. Po sprawdzeniu listy obecności przez organizatora okazało się, że jest nas 35 osób w tym sześć kobiet i trzech chłopców w wieku od 10 do 14 lat. W pierwszym etapie rajdu wykorzystaliśmy pociąg kolei mazowieckich, który nas dowiózł do Drzewicy. W tej miejscowości zwiedziliśmy trzystuletni zamek, który został zniszczony przez wielki pożar w 1814r o czym opowiedział nasz przewodnik Bogdan. Kolejnym celem naszej podróży była miejscowość Ossa, a dokładniej zabytkowa kaplica dworska św. Teresy oraz lokalny cmentarz. Tu też informację o tych obiektach przybliżył nam organizator. Po około 30 minutach ruszyliśmy w dalszą drogę w kierunku Tomaszowa Mazowieckiego, jadąc przez Stanisławów, Różanną, Łęgownice Małe. W Tomaszowie zatrzymaliśmy się na...
14 czerwca 2015
  W dniach 12/14 czerwca 2015 roku zorganizowaliśmy pierwszą  w tym sezonie trzydniową wycieczkę rowerową dla osób z dobrą kondycją fizyczną, którym przejechanie ponad 100 km o różnych trudnościach drogach nie sprawia większego problemu, a raczej przyjemność, nawet w tedy gdy czują  już zmęczenie, szczególnie po długiej jeździe drogami leśnymi, które do łatwych nie należały. Wycieczka była zorganizowane dla 11 osób i cały czas mieliśmy komplet chętnych, a 4 dni przed wyjazdem nawet jedną osobę za dużo, ale nie mamy w zwyczaju nikomu odmawiać, zostało dostawione dodatkowo jedno spanie i ruszyliśmy w 12 osób. Należy zaznaczyć, że w tej nie łatwej wycieczce jechała z nami  jedna osoba płci pięknej, która nikomu nie ustępowała pod względem fizycznym i kondycyjnym, a nawet nalegała aby się trzymać wyznaczonego szlaku rowerowego, mimo, że był on bardzo nie przyjazny dla rowerzystów i można go było pominąć. Tą osoba była dobrze nam znana z innych długich wycieczek rowerowych sympatyczna Magda. Wycieczkę opracował i poprowadził Wojtek i to on ustalił miejsce spotkania, a był to dworzec kolejowy w Radomiu, bo z tego miejsca wyruszyliśmy, korzystając w pierwszym etapie z kolei mazowieckich, którymi dojechaliśmy do Zalesia Górnego, a dalsza droga to już tylko na naszych stalowych „rumakach” to znaczy...
06 czerwca 2015
  Sobota, 6 czerwca.2015 r. to kolejna data wpisująca się do imprez organizowanych w ramach propagowania aktywnego wypoczynku i jazdy rowerem przez nasz klub. Jako miejsca godne polecenia, organizator dzisiejszej wycieczki, Konrad, obrał okolice Tomaszowa Mazowieckiego i tereny Spalskiego Parku Krajobrazowego ze wszystkimi miejscami godnymi zobaczenia. By ten cel osiągnąć spotkaliśmy się na Dworcu Kolejowym o godz.6:00 w grupie 14 rowerzystów, w tym, co trzeba podkreślić, dwie niestrudzone przedstawicielki płci pięknej, a były to, Joasia i Magda. Pogoda zapowiadała się przepięknie, o tak wczesnej porze było cieplutko i prawie bez wiatru. Kupowanie biletów odbyło się bardzo sprawnie, gdyż na przejazd pociągiem do Drzewicy obowiązywała wszystkich jedna taryfa. Przed wyjazdem, tradycyjnie, na tle budynku stacyjnego wykonaliśmy fotki startowe, a dokonali tego dzisiejsi dokumentaliści, Konrad i Roman. Załadunek rowerów odbył się sprawnie i po chwili mogliśmy ruszać ku czekającej nas przygodzie. Znając możliwości "ukochanych" kolei zmuszeni byliśmy do zajęcia obydwu przedziałów przeznaczonych do transportu rowerów, trudno ale musimy z tym żyć. Godzinna podróż minęła dość szybko, niestety fotki zrobionej na dworcu w Drzewicy z jego kolejową nazwą na budynku nie będzie, bo takiego miejsca tam po prostu nie ma, dawny dworzec to prostu zamieszkały blok. W Drzewicy przejechaliśmy obok urokliwego zalewu, dalej przez...
30 maja 2015
Kozłówka, ostatnia posiadłość ordynata Zamojskiego z linii kozłowieckiej herbu Jelita była celem naszej kolejnej wyprawy rowerowej zaplanowanej na dzień 30.maja 2015r.Tego dnia należało bardzo wcześnie wstać ponieważ częścią wycieczki była podróż Kolejami Mazowieckimi do miejscowości Dęblin, a wyjechać planowaliśmy pierwotnie o godz.5:34 by na miejscu docelowym pojawić się w okolicach zarezerwowanego czasu zwiedzania, tj.około godziny 11:00. Jak to w życiu często bywa wiatr zawiewa nie z tej strony, zdarzają się niespodzianki, w tym przypadku wynikłe z błędnego odczytania rozkładu jazdy pociągów. Piszący te słowa posypuje sobie głowę popiołem i przyznając się do błędu,  w pokorze pojawił  się na dworcu o godz.5:00 z nadzieją wypatrując pozostałych uczestników. Tuż potem przybył Tomek i Rafał, na resztę spokojnie czekaliśmy do godz.6:00 wiedząc, że dostali właściwą informację o czasie wyjazdu pociągu, tj.6:28. Na miejscu spotkania, przed Dworcem Kolejowym, stawiło się 14 rowerzystów, członków i sympatyków naszego klubu, w tym jedna dzielna przedstawicielka płci pięknej Magda i niespodziewanie sam Pan Prezes Kazimierz, co pozostali przyjęli z zadowoleniem, dla którego dzisiejszy dystans miał być najdłuższym w tym roku. Po wykupieniu biletów, nie wszyscy tam i z powrotem, później wyjaśnię dlaczego, tradycyjnie już wykonaliśmy fotkę startową i w bardzo dobrym nastroju wsiedliśmy do pociągu. Był lekki problem...
26 maja 2015
W dniu 26-05-2015 zorganizowaliśmy kolejną wycieczkę rowerową skierowaną, tak jak zawsze do  osób aktywnych i to nie tylko do tych, dla których przejechanie 100 kilometrów na rowerze nie sprawia najmniejszej trudności ale do szerszego grona ludzi. Była to nasza IX oficjalna wycieczka rowerowa w tym sezonie gdzie nowy zarząd klubu należy do najbardziej aktywnych uczestników, jak widać wybór był trafiony, należy tylko się z tego cieszyć. Tym razem miejsce zbiórki było przy Uniwersytecie na ul. Chrobrego o godzinie 9:00, a tego dnia synoptycy zapowiadali deszcze i należało się liczyć, że frekwencja może być niższa, ale nic mylnego, bo chęć wyjazdu zadeklarowało ponad 30 cyklistów w tym płeć piękna, których prognozy nie przestraszyły. Po odczekaniu standardowo 10 minut ruszyliśmy w drogę pod przewodnictwem Wojtka, który tą wycieczkę zaproponował i poprowadził. Dzisiejszym naszym celem było dojechanie do Źródeł Królewskich ale drogami niestandardowymi i tam na miejscu pieczenie kiełbasy. Jechaliśmy ulicami Daszyńskiego, Gołębiowską, Kozienicką dalej  przez Rajec Poduchowny, Groszowice, Piotrowice, Aleksandrów, Słupica, Cudnów, Czarna, Pionki, Januszno. Za Janusznem wjechaliśmy w nowo wybudowaną drogę leśną i po 2 kilometrach skręciliśmy w lewo w kierunku Źródeł Królewskich. Ostatni odcinek drogi o długości około 1 kilometra nie należał do łatwych. Droga była chwilami piaszczysta, trochę trzęsło...
23 maja 2015
W dniu 23 maja 2015r. odbyła się kolejna wycieczka rowerowa w ramach działalności naszego klubu. Tym razem udaliśmy się do Iłży, aby wziąć udział w V  rajdzie rowerowym organizowanym przez tamtejszy MGOSiR. Na miejscu zbiórki, która była tym razem na ul. Limanowskiego przy budynku MOPS-u o godz. 7:45, gdzie stawiło się 19 rowerzystów, w tym jedna kobieta. Odczekawszy obowiązkowe 10 minut i wykonaniu pamiątkowej fotki w dobrych nastrojach ruszyliśmy w drogę, pod przewodnictwem Edwarda Ziętka. Pierwszy postój wypadł po pokonaniu wzniesienia w miejscowości Kowala, dalej pomknęliśmy przez Rudę Wielką, Wierzbica, Polany, Pomorzany, Gaworzyna, Krzyżanowice. Tu przekroczyliśmy drogę krajową E-12 a po jej przekroczeniu czekał nas przyjemny zjazd w kierunku Iłży i po parunastu minutach mogliśmy zameldować się naszą grupą na miejscu startu. Przed wyruszeniem na trasę, każdy uczestnik rajdu otrzymał pamiątkową plakietkę oraz mapę tras rowerowych wokół Iłży. Pozostało już tylko wystartować na trasę, co też się stało, w asyście Policji, Straży Pożarnej i pomocy medycznej udaliśmy się w kierunku Seredzic pod  obelisk upamiętniający bitwę Batalionów Chłopskich z Własowcami w czasie II wojny światowej, który znajduję się na skraju wsi pod lasem. Tu po krótkim postoju ruszyliśmy w dalszą drogę tym razem pod pomnik Legionu Puławskiego upamiętniający bitwę z 1915...
16 maja 2015
W dniu 16 maja 2015 r. zorganizowaliśmy wycieczkę rowerową do Świerży Górnych, której główną atrakcją było zwiedzanie elektrowni "Kozienice". Spotkaliśmy się o godz. 8:00 przy kościele w Rajcu Poduchownym. Na miejsce spotkania przybyło 36 osób w tym trzy kobiety. Po zrobieniu pamiątkowego zdjęcia wyruszyliśmy w kierunku Kozłowa, a następnie dojazdem pożarowym do Kieszka. Z Kieszka przez Zadobrze i Stoki dotarliśmy do parkingu w Przejeździe, gdzie mieliśmy postój na posiłek i uzupełnienie płynów. Po 30 minutach ruszyliśmy  w dalszą drogę cały czas jadąc lasem i o godz. 11.30 dotarliśmy do elektrowni "Kozienice" - celu naszej dzisiejszej wycieczki. Po sprawdzeniu listy uczestników przez straż przemysłową weszliśmy na teren elektrowni, po której oprowadzali nas: Dariusz Socha - Dyżurny Inżynier Ruchu i Grzegorz Zwoliński - Dyspozytor Dyżurny Remontów. Obaj Panowie w sposób bardzo przystępny i obrazowy pokazali nam cały proces wytwarzania prądu począwszy od składowania węgla kamiennego i biomasy, które są paliwem w elektrowni, poprzez młyny kruszące węgiel i bloki energetyczne, aż do wypływu wody chłodzącej do Wisły. Ciekawostką był też nowo budowany blok energetyczny  o mocy 1075 MW, który powstaje przy współpracy z japońską firmą "Hitachi". Zwiedziliśmy ponadto nastawnię bloków energetycznych 2X500 MW, gdzie zrobiliśmy pamiątkowe zdjęcie. Większość zwiedzających była zaskoczona wielkością urządzeń...
09 maja 2015
W dniu 09-05-2015 zorganizowaliśmy kolejną, bo już siódmą wycieczkę do Warszawy. Są to nasze wycieczki cykliczne, a tym razem celem naszej podróży nie była tylko Warszawa, ale również Palmiry a dokładniej cmentarz i muzeum w puszczy Kampinoskiej niedaleko Palmir. Tak jak w poprzednich tego typu wycieczkach pomysłodawcą i zarazem prowadzącym był Wojtek Grudzień. Podczas drugiej wojny światowej ostępy leśne Puszczy Kampinoskiej, położone na południe od wsi Palmiry, były miejscem masowych egzekucji dokonywanych przez nazistów. Rozstrzeliwano tu głównie osoby przywiezione z warszawskich więzień przy ul. Pawiej i ul. Rakowieckiej. Pierwsza egzekucja miała miejsce już w grudniu 1939 r. Podczas największej z nich w dniach 20-21 czerwca 1940 roku - w ramach akcji Ausserordentliche Befriedungsaktion - Niemcy zgładzili nie mniej niż 360 osób. W Palmirach zamordowano wielu wybitnych Polaków – wśród nich marszałka Sejmu i działacza ludowego Macieja Rataja, lekkoatletę, zdobywcę złotego medalu na igrzyskach olimpijskich w Los Angeles i członka podziemnej Organizacji Wojskowej "Wilki" Janusza Kusocińskiego czy działacza PPS Mieczysława Niedziałkowskiego. Wśród ofiar były też osoby pochodzenia żydowskiego. Miejscem zbiórki był dworzec PKP w Radomiu o godzinie 05:00 bo w pierwszym etapie naszej wycieczki wykorzystaliśmy Koleje Mazowieckie, które dowiozły nas na stację Warszawa Rakowiec a dalej już na naszych stalowych rumakach...

wycieczki 2015

 

Klub Turystyki Rowerowej           PTTK "Orkan" Radom